Rtęć w szczepionkach – niszczy mózg dziecka, wywołuje ADHD i autyzm

Czy jakość szczepionki dla twojego dziecka jest najwyższa?

Nie, jest masowo i tanio produkowana.

Dlaczego ?

Bo producent chce jak najwięcej zarobić.

Czy zwiększanie zysków kosztem dzieci jest uczciwe?

Firmy farmaceutyczne same decydują, co jest uczciwe.

Kto zarabia na moim dziecku?  Jak?  Ile?

Dodawanie do szczepionek rtęci

(rtęć to silna trucizna która niszczy układ nerwowy)

to pomysł z wielkiej firmy farmaceutycznej Eli Lilly z USA.

Eli Lilly to największy na świecie producent leków używanych w psychiatrii. 

Ich dochód ze sprzedaży leków to 20 000 000 000 dolarów na rok

(wyobraź sobie walizkę z 1 milionem dolarów w środku,

i takich walizek 20 tysięcy. Tyle zarabiają każdego roku).

Czy za takie pieniądze można sobie zamówić wyniki badań naukowych?

Czy można uzależnić od siebie wpływowych urzędników i polityków?

Chojnie obdarowywać wyższe szkoły medyczne?

Zlecić artykuły w prasie, programy w radio i w TV? Zgadnij.

 

Na zdjęciu timerosal, rtęć do szczepionek.

Co dalej? Pielęgniarka robi zastrzyk, a rtęć ze szczepionki rozchodzi się po ciele dziecka.

Zobacz pod mikroskopem, na krótkim filmie, co się dzieje kiedy  rtęć dotrze do mózgu

Kiedy rtęć uszkodzi mózg i sprawi, że dziecko jest otępiałe, to wtedy lekarze są nauczeni mówić, że to autyzm.                                                                                                                         A kiedy rtęć się nagromadzi w mózgu u starszych, tak że siedzą otępiali, to wtedy mówią, że to jest choroba Alzheimera. Tak są teraz nauczeni lekarze.                                          Kiedyś wiedzieli i rozumieli, że rtęć truje. Tak było 50 czy 60 lat temu.

Rtęć jest podawana dziecku celowo w mojej opinii, ponieważ przez długi czas pozostaje w ciele i doprowadza do zaburzeń, na które można sprzedawać leki. Objawy zatrucia powodują „chorobę” ADHD, (firma Eli Lilly sprzedaje leki na ADHD), nadwrażliwość na dotyk, tiki nerwowe, nadpobudliwość, niepewny chód, zawroty głowy, nudności  brak odporności na stres, a z wiekiem zespół chronicznego zmęczenia, depresję i wiele innych, a na to wszystko są w sprzedaży leki. A te leki też produkuje Eli Lilly.  Inne firmy też. A na to wszystko wydaje się bardzo, bardzo, bardzo dużo pieniędzy. I z tych pieniędzy dużo się wydaje na szkoły medyczne, żeby studenci byli nauczeni, co mają myśleć i jakie leki komu przepisać.

W roku 1952 byli jeszcze dobrzy fachowcy (dzisiaj takich mało).                                    Napisali o tym, co robi rtęć dzieciom i dorosłym:

„Rtęć jest szczególnie niebezpieczna dla płodu i dzieci.

Toksyczność: łatwo wchłaniana przez drogi oddechowe (opary czystego pierwiastka, także jako pył związków rtęci, poprzez skórę i układ trawienny). Rtęć rozlana i podgrzana jest szczególnie niebezpieczna.

Ostre zatrucie: rozpuszczone sole rtęci działają gwałtownie niszcząc skórę i błony śluzowe; silne nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunka; uszkodzenie nerek, śmierć zazwyczaj w ciągu 10 dni.

 Stan chronicznego zatrucia: stany zapalne jamy ustnej i dziąseł, obrzmienie gruczołów ślinowych, nadmierne wytwarzanie śliny, luźne zęby, uszkodzenie nerek, drżenie mięśni, nagłe ruchy jelit, drganie kończyn, zmiany osobowości, zniechęcenie, depresja, nadpobudliwość, nerwowość, utrata władz umysłowych, utrata koordynacji ruchów.

Stwierdzono gromadzenie się rtęci w ważnych narządach i tkankach, takich jak wątroba, mózg i mięsień sercowy. Ważniejsze objawy zatrucia obejmują niestabilność emocjonalną, drżenia, zapalenie dziąseł i niewydolność nerek. Niektórzy wiążą rtęć ze stwardnieniem rozsianym i epilepsją. Dalej, wpływ rtęci na system odporności jest potencjalnie niszczycielski (…)

Żadna agencja rządowa nie ustaliła, jaka jest bezpieczna ilość rtęci w amalgamatowych wypełnieniach dentystycznych. Niektórzy eksperci uważają, że „nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna dawka rtęci”.

To napisali fachowcy z firmy Merck 65 lat temu.

O tym wiedział każdy lekarz 60 lat temu!

Polska uczona, Pani profesor Majewska mówi dzisiaj, że kiedy się odtruwa dzieci z autyzmem, to wychodzi z nich dużo rtęci. Ale nikt jej nie słucha.                                           Ona nie ma pieniędzy żeby się dostać do telewizji i powiedzieć prawdę                                   bo żadnych leków ani szczepionek nie sprzedaje                                                                         i jej wiedza nie może obronić polskich dzieci.                                                                            W telewizji usłyszysz tylko tych, co z tego wszystkiego sobie dobrze żyją i wprowadzają u nas obowiązek szczepień. Na Zachodzie nie ma obowiązku, tylko u nas i w Europie Wschodniej. Dużo pieniędzy sobie tu u nas zarabiają.

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zdjęciu – dziecko zatrute rtęcią.                                                                                           Na zdjęciu dziecko autystyczne

(źródło – Safe Minds)

opracowanie Konrad Kasperczak

(Podane niżej fakty i cyfry są prawdziwe. Reszta to osobista opinia autora, który ma prawo podzielić się nią z czytelnikiem).
konradk66@yahoo.com
Reklamy
Galeria | Ten wpis został opublikowany w kategorii Galeria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Rtęć w szczepionkach – niszczy mózg dziecka, wywołuje ADHD i autyzm

  1. Pingback: Anonim

  2. Hi! This is my first comment here so I just wanted to give a quick shout
    out and say I really enjoy reading your posts. Can you suggest
    any other blogs/websites/forums that go over the same
    topics? Appreciate it!

  3. Pingback: Tiomersal, czyli rtęć w szczepionkach: bogate opracowanie. + o terapii chelatowania « Portal Polityczny Jarka Kefira

  4. Pingback: Tiomersal, czyli rtęć w szczepionkach: bogate opracowanie | Portal Jarka Kefira - wiadomości, informacje, wydarzenia

  5. Mama pisze:

    10 lat temu przeczytałam artykuły dr Majewskiej. Byłam w szoku gdy czytałam wyniki jej wieloletnich badań. Dlatego nie szczepię synów i nikt mnie nie zmusi do trucia synów i płacenia za to!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s